Strona główna  /  Turystyka  /  Makabryczne znalezisko w zamku Czocha – fakty i mity

Stary, ozdobny klucz leżący na podłodze w mrocznym, kamiennym korytarzu zamku Czocha, prowadzącym do uchylonych drzwi.

Makabryczne znalezisko w zamku Czocha – fakty i mity

Turystyka

Sformułowanie „makabryczne znalezisko” w odniesieniu do zamku Czocha dotyczy wyłącznie miejscowych legend – podczas kolejnych eksploracji nie natrafiono na ludzkie szczątki ani jednoznaczne dowody zbrodni. Faktyczna zawartość odkrytych skrytek i charakter zamurowanych przejść okazują się jednak równie intrygujące dla badaczy i turystów. Więcej szczegółów przeczytasz w dalszej części artykułu.

Tajemnicza historia zamku Czocha

Zamek Czocha, malowniczo usytuowany na Pogórzu Izerskim nad rzeką Kwisą, powstał w XIII wieku z rozkazu króla czeskiego Wacława I Przemyślidy. Przez stulecia wielokrotnie zmieniał właścicieli i był przebudowywany, jednak jego dzisiejsza sława związana jest przede wszystkim z pracami ostatniego przedwojennego właściciela. W 1909 roku obiekt w kiepskim stanie technicznym kupił Ernst Gütschow, drezdeński producent wyrobów tytoniowych. Trzy lata później zlecił on gruntowną rekonstrukcję, podczas której zniszczono najstarszą część budowli, ale zarazem nadano twierdzy nowy, baśniowo-baśniowy kształt.

Gütschow, marzący o tytule szlacheckim, nie szczędził środków. Pod zamkiem powstało kilka tysięcy metrów kwadratowych korytarzy, piwnic i tajemniczych pomieszczeń, a całość wzbogacono o 19 punktów kontrolnych tworzących system wartowniczy. Sieć ukrytych drzwi i skrytek miała służyć zarówno celom reprezentacyjnym, jak i praktycznym – choć wiele z nich wciąż pozostaje nieodkrytych. W czasie II wojny światowej Gütschow użyczył sal szkole szyfrantów Abwehry, a według niektórych badaczy na zamku gościli również niemieccy naukowcy pracujący nad zaawansowanymi technologiami wojskowymi.

Co skrywa winiarnia?

Jednym z najbardziej intrygujących pomieszczeń zamku Czocha jest obszerna piwnica zwana winiarnią. Główne wejście wydaje się przystosowane do transportu beczek, co wzmacnia wrażenie typowego magazynu trunków. Kłopot sprawia jednak archiwalny inwentarz z jesieni 1945 roku, według którego w winiarni miał wisieć obraz „Mężczyzna przy piecu”. W wilgotnej piwnicy o krzywych ścianach trudno znaleźć dla niego sensowne miejsce, co rodzi pytanie, czy pierwotnie ta sala pełniła zupełnie inną funkcję.

Zachowana dokumentacja z Archiwum Państwowego w Bolesławcu wskazuje, że przedwojenna kubatura zamkowych piwnic sięgała 3700 m² – wielokrotnie więcej niż to, co dziś można zwiedzać.

W 2011 roku na lewo od głównego wejścia do winiarni odsłonięto w specjalnej wnęce dziwną maszynerię. Po identyfikacji sygnatur na tabliczce znamionowej okazało się, że to „Autofrigor” – jedna z maszyn chłodzących produkowanych przez szwajcarską firmę Escher Wyss w latach 20. XX wieku. Jej obecność w piwnicy, która nawet latem zachowuje obniżoną temperaturę, do dziś pozostaje zagadką. Być może miała osuszać powietrze, podobnie jak działająca współcześnie klimatyzacja, ale nie udało się ustalić dokładnego okresu jej działania.

Zamurowane schody i ich analiza

Główny temat niedawnych badań stanowiło przejście wybiegające z winiarni – kilkustopniowe, lekko skręcające schody zakończone szczelnym zamurowaniem. Prace prowadziła Grupa Eksploracyjna Miesięcznika „Odkrywca” na podstawie projektu budowlanego inż. Jana Adamkiewicza, zatwierdzonego przez konserwatora zabytków. Analiza sposobu postawienia ścianki sugerowała, że zablokowano ją już po wojnie, prawdopodobnie w okresie zarządzania obiektem przez Wojsko Polskie.

Po przebiciu się przez górną część zamurowania i wykonaniu odwiertów okazało się, że za betonową ścianą znajduje się warstwa drewnianego szalunku oraz gruz i kamienie. W górnej partii pojawił się prześwit prowadzący tuż nad podłogę położonej wyżej zbrojowni. Większość kamiennych stopni została ukryta pod podłogą tej sali i wielowarstwowym gruzem. Charakterystyczne elementy szalunku potwierdziły powojenny okres przebudowy, zmieniającej układ łączników między poszczególnymi kondygnacjami.

Schody wykonane z piaskowca oraz ich forma sugerują, że przejście mogło być reliktem średniowiecznej klatki schodowej. Aby je odciąć, konieczne było całkowite przeorganizowanie podłogi w wyższym pomieszczeniu – co oznaczało spory zakres prac. To zaskakujące, ponieważ wskazuje, że jeszcze po 1945 roku dokonano znaczących ingerencji, prawdopodobnie odgradzających dostęp do części podziemi. Pełne wyjaśnienie wymagałoby rozebrania podłogi zbrojowni, co dyrekcja zamku ma w planach przy okazji udostępniania drugiego wyjścia z winiarni dla ruchu turystycznego.

Urządzenie Autofrigor i jego zagadka

Maszyna chłodnicza odkryta przed ponad dekadą wciąż nie doczekała się jednoznacznego wyjaśnienia. Autofrigor był jednym z typów urządzeń firmy Escher Wyss, stosowanym w browarach i chłodniach przemysłowych, ale w zamkowej piwnicy jego obecność jest trudna do uzasadnienia. Niektórzy badacze przypuszczają, że mógł on służyć do utrzymywania stałej, niskiej wilgotności w pomieszczeniu, być może związanym z przechowywaniem wrażliwych przedmiotów. Inni wiążą to z działalnością wojskową i hipotezą o produkcji technologii rakietowych w okolicy.

Nowoczesne badania i anomalie architektoniczne

W lipcu 2021 roku zakończono wspólny projekt dyrekcji zamku, miesięcznika „Odkrywca”, Łużyckiego Towarzystwa Historycznego Zamku Czocha oraz sześciu firm. W ciągu trzech dni przeprowadzono pomiary z wykorzystaniem skanowania laserowego i fotogrametrii. Cztery skanery marki Faro wykonały 1379 skanów, co przełożyło się na 36 miliardów punktów danych zajmujących łącznie 270 GB. Trzy drony i sześć lustrzanek dostarczyły ponad 20 tysięcy zdjęć, a obróbka wszystkich tych informacji trwała kilka miesięcy.

Model 3D zamku i jego wskazania

Głównym efektem prac stał się dokładny, fotorealistyczny model trójwymiarowy całego obiektu – zarówno elewacji, jak i wszystkich dostępnych pomieszczeń. Sam skaner laserowy nie ma zdolności prześwietlania ścian, nie mógł więc bezpośrednio ujawnić nieznanych komnat. Analiza modelu pozwoliła jednak wskazać kilka „nieprawidłowości architektonicznych”, na przykład przy recepcji, gdzie przestrzenie pod łazienką królewską sugerują istnienie dotąd nierozpoznanych luk.

Przekroje pokazały, że najniższe znane pomieszczenie – winiarnia – znajduje się około 10 metrów nad poziomem dziedzińca, a same piwnice zajmują tylko niewielką część planowanego poziomu. To umacnia przekonanie, iż podziemia sięgają znacznie głębiej. Model 3D pomógł też obalić niektóre legendy – pod łożem królewskim nie ma żadnej zapadni, ponieważ prowadziłaby ona wprost do głównego holu zamku.

Jak stwierdził Piotr Kucznir, do dziś zaledwie 10–20% tajemnic Zamku Czocha zostało ujawnionych – ciągle pojawiają się nowe tropy.

Sekretna skrytka na strychu

Podczas jednej z kwerend na zamkowym strychu natrafiono na schowek, którego zawartość wywołała niemałe poruszenie. W skrytce znajdowały się książki, mundury, pompy oraz unikatowy aparat tlenowy – jedyny taki w Polsce. Największe emocje wzbudził jednak przedmiot zidentyfikowany przez Piotra Kucznira jako element silnika rakietowego myśliwca Messerschmitt Me 163 Komet, a konkretnie turbina od jednostki napędowej produkcji Waltera.

W trakcie wojny Niemcy wykorzystali około 320 takich samolotów rakietowych, a w sąsiedztwie Leśnej działały tajne obiekty o kryptonimach „Eisenglanz” i „Türkis”. Ich przeznaczenie nie jest do końca jasne, ale odkrycie fragmentu silnika wydaje się potwierdzać, że w okolicy zamku Czocha faktycznie prowadzono prace nad zaawansowanymi technologiami lotniczymi. Znalezisko wpisuje się też w hipotezę, iż w podziemiach mogła mieścić się część zaplecza badawczego.

Opowieści o duchach i legendy

Duchy zamku Czocha od lat przyciągają miłośników opowieści z dreszczykiem. Najsłynniejszą zjawą jest Biała Dama – Gertruda, która po kłótni z bratem miała sprowadzić husytów, a po odzyskaniu zamku przez prawowitego właściciela stracono ją za zdradę. W Sali Marmurowej błąka się ponoć duch dziecka zamurowanego w renesansowym kominku, a na dziedzińcu słychać jęki Gertrudy, żony Christopha von Nostitz, którą mąż wrzucił do studni za niewierność.

Na prowadzącym do zamku moście według podań pojawiają się duchy żałobników, którzy zginęli, gdy spróchniała konstrukcja runęła do suchej fosy podczas pogrzebu. Same legendy mocno splatają się z faktami architektonicznymi – do dziś nie wiadomo, czy mityczna sala z przeszkloną podłogą i pływającymi pod nią rybami rzeczywiście istniała, ale zdaniem Piotra Kucznira jej istnienie jest prawdopodobne, choć szczegóły mogły być wyolbrzymione.

Mityczne podziemia i szklana podłoga

Opowieści o rozległych niezbadanych piwnicach pod zamkiem znajdują częściowe potwierdzenie w dokumentach – przedwojenna kubatura przekracza obecnie dostępną powierzchnię, a wyniki skanowania wskazują na pustki poniżej znanych poziomów. Pogłoski o szklanej podłodze, pod którą pływały ryby, trudno jednoznacznie zweryfikować, jednak zachowane plany i relacje dają podstawy, by nie odrzucać ich całkowicie. Władze zamku planują kontynuację badań nieinwazyjnych, a następnie inwazyjnych, co być może pozwoli rozstrzygnąć te wątpliwości.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy w zamku Czocha znaleziono ludzkie szczątki lub dowody zbrodni?

Określenie „makabryczne znalezisko” odnosi się głównie do legend; podczas eksploracji nie natrafiono na szczątki ani jednoznaczne dowody przestępstw.

Co wiadomo o przeznaczeniu obszernej piwnicy zwanej winiarnią?

Wejście sugeruje magazyn na beczki, lecz inwentarz z 1945 r. i warunki pomieszczenia budzą wątpliwości co do pierwotnej funkcji tej sali.

Co to była znaleziona maszyna Autofrigor i dlaczego to zagadka?

Autofrigor to chłodnicze urządzenie szwajcarskiej firmy Escher Wyss z lat 20., którego rola w wilgotnej piwnicy zamku jest trudna do wyjaśnienia.

Czy zamurowane schody w winiarni pochodzą z okresu średniowiecza?

Formą i materiałem schodów wskazują na relikt średniowiecznej klatki, lecz zamurowanie i towarzyszące prace mają wyraźne cechy przebudowy powojennej.

Co odkryto za zamurowaniem i jakie to ma znaczenie?

Za betonową ścianą znaleziono drewniany szalunek, gruz i kamienie oraz schowane kamienne stopnie, co sugeruje powojenne odcięcie dostępu do podziemi.

Jakie wnioski dał model 3D i skanowanie laserowe zamku?

Model fotorealistyczny ujawnił architektoniczne nieprawidłowości i wskazał, że znane piwnice to tylko część podziemnych przestrzeni, choć skanery nie pokazują zawartości murów.

Co znaleziono w sekretnej skrytce na strychu i jakie to ma implikacje?

W skrytce były książki, mundury, aparat tlenowy i fragment turbiny silnika Me 163, co sugeruje możliwe powiązania z wojskowymi badaniami lotniczymi w okolicy.

Czy legendy o duchach i szklanej podłodze mają potwierdzenie w dokumentach?

Opowieści o zjawach i szklanej podłodze są częścią tradycji, lecz dokumenty i skany dają pewne podstawy do ich rozważenia, choć wiele szczegółów pozostaje nierozstrzygniętych.

Redakcja nartywalpach.pl

Zespół redakcyjny nartywalpach.pl z pasją łączy miłość do sportu i turystyki. Dzielimy się wiedzą i doświadczeniem, aby przybliżyć Wam świat narciarstwa i górskich wypraw w prosty, zrozumiały sposób. Razem odkrywamy piękno aktywnego wypoczynku!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?