Planujesz wyjazd w Alpy Szwajcarskie i zastanawiasz się, które miasta naprawdę warto zobaczyć? W tym tekście poznasz miejsca, gdzie majestatyczne szczyty spotykają się z jeziorami o turkusowej wodzie i perfekcyjną szwajcarską organizacją. Zainspirujesz się też przykładami miast, które świetnie zwiedza się zarówno pieszo, jak i na rowerze po słynnym Szlaku Jezior.
Dlaczego miasta w Alpach Szwajcarskich przyciągają podróżników?
Miasta i miasteczka w Alpach Szwajcarskich zachwycają nie tylko widokiem na ośnieżone szczyty. Łączą w sobie wygodny dojazd koleją, dostęp do szlaków górskich i jezior oraz bardzo rozwiniętą infrastrukturę rekreacyjną. To miejsca, gdzie w jeden dzień możesz zwiedzić kameralne stare miasto, wieczorem zjeść fondue, a następnego poranka wsiąść na rower i ruszyć wzdłuż jeziora po świetnie przygotowanej trasie.
Szwajcarzy od lat inwestują w jakość turystyki – widać to chociażby na narodowych trasach rowerowych takich jak Seen-Route, czyli Szlak Jezior. Oznakowanie, gładkie asfalty, bezpieczne mostki rowerowe i czytelne tablice z informacjami o podjazdach sprawiają, że nawet w wysokich dolinach Alp podróż przebiega spokojnie. Do tego dochodzi filozofia podróżowania w stylu swisstainable – blisko natury, w tempie pozwalającym zatrzymać się w małych miejscowościach i korzystać z lokalnych produktów, a nie tylko “odhaczać” najpopularniejsze punkty.
Największą siłą alpejskich miast Szwajcarii jest połączenie spektakularnej scenerii z codziennym komfortem życia i przemieszczania się.
Zurych i Zug – jak zacząć podróż po Alpach Szwajcarskich?
Dobry plan wyjazdu w Alpy Szwajcarskie często zaczyna się w dużym mieście z dobrymi połączeniami lotniczymi i kolejowymi. Zurych i położony nad kolejnym jeziorem Zug to idealne “bramy” do gór – pozwalają złapać pierwszy kontakt z krajem, a jednocześnie po jednym lub dwóch dniach łatwo ruszyć stąd w stronę wyższych dolin.
Zurych
Na mapie Zurych wygląda płasko, ale pierwszy spacer szybko uświadamia, że to miasto pełne stromych ulic i miejskich serpentyn. Dojazd z dworca do dzielnicy uniwersyteckiej oznacza nawet około 100 metrów podjazdu – trochę jak miniaturowa wersja San Francisco. W nagrodę dostajesz jednak widok na największą aglomerację Szwajcarii, wzgórza wokół miasta i wody Jeziora Zuryskiego kołyszące setki jachtów.
W centrum warto zacząć od Szwajcarskiego Muzeum Narodowego, gdzie wystawy “Historia Szwajcarii” czy “Po prostu Zurych” w prosty sposób porządkują to, co potem widzisz w terenie. To tu poznasz postać Guillauma Henriego Dufoura – generała i kartografa, który stworzył pierwszą dokładną mapę topograficzną kraju. Stare Miasto z renesansowym ratuszem, kościołem Grossmünster i elegancką Bahnhofstrasse pozwala poczuć miejski rytm, a kilka minut później możesz już być nad jeziorną plażą, na pomostach kąpielisk albo w kawiarniach z widokiem na wodę.
Dla wielu osób to także świetne miasto na start rowerowej przygody. Ze ścisłego centrum wychodzi regionalny szlak rowerowy nr 94 wzdłuż rzeki Sihl. Prowadzi najpierw przez miasto, potem w cieniu leśnej doliny – w przyjemny sposób “wywozi” cię z metropolii w kierunku Alp.
Jeśli chcesz spędzić w Zurychu cały dzień, szczególnie ciekawie wypadają takie miejsca:
- Uetliberg – szczyt nad miastem z wieżą widokową i dojazdem kolejką Uetlibergbahn,
- Stare Miasto z uliczkami Augustinergasse i okolice Grossmünster,
- Szwajcarskie Muzeum Narodowe przy dworcu kolejowym,
- plaże i kąpieliska nad Jeziorem Zuryskim z zielonymi skwerami i pomostami.
Zug
Niewielki Zug nad jeziorem Zugersee często zaskakuje przyjezdnych. Wąskie uliczki starego miasta prowadzą do wieży Zytturm z XIV wieku, która kiedyś była bramą miejską, a dziś z charakterystycznym zegarem stała się symbolem miejscowości. Na wzgórzu Guggi – powstałym przy budowie tunelu św. Gotarda – dostajesz z kolei spokojny widok z góry na całe miasto i jezioro.
Wizytówką Zug jest też zamek z XI wieku mieszczący muzeum, a w tle wszystkiego pojawia się bliskość Alp Berneńskich. Miasto cieszy się dużą popularnością wśród ekspatów, między innymi ze względu na korzystny system podatkowy i łatwy dojazd zarówno do Zurychu, jak i górskich kurortów. Jeśli szukasz spokojniejszej bazy nad jeziorem, a nie chcesz rezygnować z alpejskich widoków, Zug bywa bardzo dobrym wyborem.
Lucerna i okolice Jeziora Czterech Kantonów
Na północnym krańcu Jeziora Czterech Kantonów leży miasto, które wielu nazywa najpiękniejszym w Szwajcarii. Lucerna, połączona wygodną siecią kolei z resztą kraju, idealnie łączy górski klimat, jezioro o fantazyjnej linii brzegowej i starówkę z zabytkowymi mostami.
Lucerna
Winny Rynek z gotycką fontanną, Zbożowy Rynek z ratuszem i gęsta sieć uliczek tworzą bardzo zwarty, ale pełen detali zespół miejski. Największa atrakcja to słynny Most Kapliczny i Wieża Wodna – część dawnych fortyfikacji strzegących miasta od strony jeziora. Most, uznawany za najstarszy kryty most drewniany w Europie, przecina rzekę Reuss po skosie, co dodaje mu fotogeniczności z każdego brzegu.
Nad dachami starówki dominuje masyw Pilatus – szczyt, na który prowadzi najbardziej stroma kolej zębata na świecie, Pilatusbahn z nachyleniem stoku sięgającym 48 procent. W mieście znajdziesz też miejsca mocniej związane z historią i nauką. W Ogrodzie Lodowcowym można zobaczyć ślady lądolodu, który w epoce lodowcowej przykrywał dzisiejszą Lucernę warstwą lodu sięgającą 800 metrów grubości. Z kolei Panorama Bourbaki opowiada historię 88‑tysięcznej armii generała Bourbakiego internowanej w Szwajcarii podczas wojny francusko‑niemieckiej.
Duże wrażenie robi Szwajcarskie Muzeum Transportu, podzielone na działy: kolejowy, drogowy, lotniczy, morski i kolei górskich. Możesz tu porównać nowoczesny pociąg dużych prędkości Stadler Smile, jeżdżący tunelem św. Gotarda, z zabytkowymi lokomotywami i wagonikami lokalnych linii. Dzieci mają w wielu działach stanowiska do eksperymentowania, a elewacje jednego z budynków pokrywają prawdziwe tablice z autostrad całej Szwajcarii.
Na dłuższy pobyt w Lucernie szczególnie nadają się:
- spacer po starówce i Most Kapliczny z Wieżą Wodną,
- wjazd na Pilatus i widok na Jezioro Czterech Kantonów,
- Ogród Lodowcowy i Panorama Bourbaki,
- Szwajcarskie Muzeum Transportu nad brzegiem jeziora.
Alpejskie jeziora i przełęcze wokół Lucerny
Już kilka kilometrów za Lucerną możesz jechać wzdłuż jeziora po zróżnicowanych trasach: od miejskich dróg z uspokojonym ruchem, przez szutrowe fragmenty tuż nad wodą, po efektowny drewniany pomost rowerowy “doklejony” do szosy nad taflą jeziora. Wrażenie jest podobne do słynnych tras nad Gardą – z tą różnicą, że nad linią brzegu wyrastają alpejskie szczyty, a w oddali co chwilę pojawia się sylwetka Pilatusa.
Dalej w stronę przełęczy Brünigpass mijasz kolejne jeziora: Wichelsee, turkusowe Sarnersee i Lungerersee, z których każde leży wyżej niż poprzednie. Szlak wyprowadza cię bocznymi asfaltami i dobrym szutrem, a w najbardziej wymagających miejscach stawiane są specjalne tablice dla rowerzystów z informacją o długości podjazdu, różnicy wysokości i nachyleniu. Po stromym podejściu nagrodą jest zjazd w stronę Meiringen z widokiem na lodowiec masywu Wetterhorn i dolinę rzeki Aare.
Okolice Meiringen warto poznać nie tylko z rowerowego siodełka. Do wodospadu Reichenbach, w którym Arthur Conan Doyle “uśmiercił” Sherlocka Holmesa, prowadzi stromy podjazd i kolejka. W wąwozie Aare czeka 1400 metrów spaceru po kładkach i tunelach wykutych w wapiennych skałach, gdzie rzeka ma miejscami zaledwie metr szerokości. W mieście możesz spróbować rösti – wielkiego placka ziemniaczanego z boczkiem, serem i jajkiem – oraz deseru, który według tradycji powstał właśnie tutaj: bezy upieczonej po raz pierwszy przez piekarza Gaspariniego około 1600 roku.
Turkusowa tafla Brienzersee, zasilana przez rzekę Aare niosącą drobne osady skalne, to jeden z najbardziej pocztówkowych widoków całej trasy przez Alpy Szwajcarskie.
Między Brienzersee a Thunersee – które miasta wybrać?
Odcinek między jeziorami Brienzersee i Thunersee to serce turystycznego regionu Jungfrau. Znajdziesz tu kurort Interlaken, bardziej kameralne Spiez oraz Meiringen z wodospadami i wąwozem. Każde z tych miejsc ma nieco inny charakter i pasuje do innego stylu wyjazdu, co dobrze widać w prostym porównaniu:
| Miasto | Charakter | Dla kogo |
| Interlaken | Baza sportów i kolejek górskich | Dla fanów aktywnej turystyki i wycieczek na Jungfrau |
| Spiez | Spokojne miasteczko z zamkiem nad jeziorem Thun | Dla osób szukających ciszy, widoków i wina na tarasie |
| Meiringen | Miasteczko przy szlakach i wodospadach | Dla miłośników przyrody, wąwozów i historii Sherlocka Holmesa |
Interlaken i Unterseen
Interlaken słynie przede wszystkim z położenia – leży dosłownie “między jeziorami” Brienzersee i Thunersee, a w tle ma słynne szczyty Jungfrau, Eiger i Mönch. Setki kilometrów szlaków pieszych i narciarskich oraz aż 45 kolejek górskich w regionie sprawiają, że to naturalna baza wypadowa w wysokie partie Alp. Samo miasto nie ma bardzo efektownej starówki, jest za to pełne hoteli, sklepów sportowych i biur organizujących loty paralotnią, rafting czy via ferraty.
Znacznie bardziej nastrojowy klimat panuje w sąsiednim Unterseen. Stare miasto, nazywane Stedtli, ma rząd kolorowych kamienic stojących wprost nad rzeką Aare. To dobre miejsce na wieczorny spacer, kiedy gwar Interlaken zaczyna męczyć, a nadal chcesz zostać blisko górskich atrakcji.
Spiez i Niesen
Spiez, położone nad głęboko granatowym jezioro Thun, zachwyca kompozycją zamku, romańskiego kościoła, niewielkiej winnicy i portu jachtowego. Panorama z jednego z punktów widokowych – z łodziami w zatoce, winoroślą na zboczach i wieżą kościoła – doskonale oddaje spokojniejszą twarz Alp Szwajcarskich. To też miasto, w którym łatwo trafić na hotel z tarasem wspólnym dla kilku pokoi, co sprzyja wieczornym rozmowom z podróżnikami z całej Europy.
Nad brzegiem jeziora góruje Niesen, nazywany Szwajcarską Piramidą. Na szczyt prowadzi kolej linowo‑szynowa, a wzdłuż torów biegną schody wpisane do księgi rekordów Guinnessa jako najdłuższe na świecie – 11 674 stopnie, po których raz w roku odbywa się bieg na szczyt. Widok obejmuje dolinę rzeki Simme i okoliczne jeziora, co dobrze pokazuje, jak gęsto upakowane są tu alpejskie atrakcje.
Między Interlaken a Spiez rowerowa trasa nad jeziorem Thun niemal cały czas trzyma się brzegu, dzięki czemu woda, góry i małe miejscowości tworzą ciągły film z widokami.
Francuskojęzyczna część Alp – dokąd pojechać nad Jeziorem Genewskim?
Za przełęczą Saanenmöser krajobraz powoli mięknie, a język na drogowskazach zmienia się z niemieckiego na francuski. To region, gdzie rowerowy Szlak Jezior spotyka się z Grand Tour of Switzerland, winnicami Lavaux wpisanymi na listę UNESCO i miastami takimi jak Gstaad, Gruyères czy Lozanna.
Gstaad, Rougemont i Château-d’Oex
Gstaad bywa nazywane “alpejskim Hollywood”. Eleganckie drewniane chalety wyglądają jak świeżo zbudowane, a na parterach mieszczą się butiki luksusowych marek. Po deptaku spacerują goście z całego świata, a latem w oczy rzucają się flagi Gstaad Menuhin Festival oraz plakat corocznego turnieju tenisowego ATP, który w przeszłości wygrał Wojciech Fibak. W okolicy swoje domy mają między innymi Madonna i Roman Polański.
Kilka kilometrów dalej leży Rougemont, zaliczane do grona najpiękniejszych wsi Szwajcarii. Tutejsze drewniane domy, często 300–400‑letnie, zdobią rzeźbienia, malowidła i balkony uginające się od pelargonii. Na końcu wsi stoi romański kościół z XI wieku i niewielki zamek w miejscu dawnego opactwa. To świetna baza, jeśli zimą chcesz korzystać z tras narciarskich połączonych kolejką z Gstaad, a latem – z rowerowych dróg wijących się wzdłuż rzeki Saane.
Château-d’Oex jest z kolei balonową stolicą Szwajcarii. To stąd w 1999 roku Bertrand Piccard i Brian Jones wystartowali w lot balonem dookoła świata, lecąc bez lądowania ponad 40 tysięcy kilometrów. O historii tego wyczynu opowiada muzeum Espace Ballon, a doliny wokół miasta regularnie wypełniają kolorowe balony, gdy tylko warunki termiczne sprzyjają lotom.
Gruyères i ser gruyère
W historycznej krainie Gruyères rzeka Saane (po francusku Sarine) wyznacza symboliczną granicę między częścią francusko- i niemieckojęzyczną. U jej wylotu leży Gruyères – niewielkie, ale niezwykle efektowne miasteczko zamkowe położone na wzgórzu. Całość otaczają mury, do środka prowadzi jedna główna brama, a ruch samochodowy jest wyłączony. Wewnątrz znajdują się dwa zamki, w tym Chateau St. Germain z galerią Hansa Rudolfa Gigera, twórcy postaci “obcego” z filmu “Obcy – ósmy pasażer Nostromo”.
Na dole, w Pringy, działa słynna mleczarnia, gdzie powstaje ser gruyère. Mleko przywozi tu codziennie 36 okolicznych rolników, a w ciągu dnia powstaje do 48 kręgów sera. Po krótkiej trasie zwiedzania najlepiej usiąść w restauracji przy mleczarni i zamówić fondue z gruyère – z chlebem, warzywami i pieprzem. Taki posiłek, zjedzony na świeżym powietrzu, kiedy wokół słychać dzwonki krów z pobliskich pastwisk, daje wyjątkowe poczucie, że podróż faktycznie odbywa się w stylu swisstainable.
Lozanna i winnice Lavaux
Między Vevey a Lozanną rowerowa trasa wzdłuż Jeziora Genewskiego wprowadza cię w świat winnic Lavaux. To kamienne tarasy uprawne wybudowane na stromych zboczach, na których od setek lat rośnie winorośl. Szlak wiedzie dosłownie przez środek winnic, między murkami, z nieustannym widokiem na jezioro i Alpy Francuskie po drugiej stronie wody. Mieszkańcy Lavaux mówią o “trzech słońcach”: prawdziwym Słońcu, odbitych promieniach od jeziora i cieple oddawanym nocą przez nagrzane kamienne tarasy – według nich to właśnie dlatego wino z tego regionu ma tak szczególny smak.
Na końcu tej trasy czeka Lozanna, dumnie określająca się jako stolica olimpijska. Miasto wspina się stromo od brzegu jeziora do centrum – różnica poziomów sięga tu około 120 metrów, więc krótki dojazd do hotelu potrafi zamienić się w solidny podjazd o nachyleniu 5–6 procent. W nagrodę dostajesz klimat Place de la Palud z ratuszem i ogromną flagą Szwajcarii rozwieszoną nad placem oraz kryte schody Escaliers du Marché prowadzące w stronę katedry Notre Dame.
Must‑see w Lozannie jest Muzeum Olimpijskie nad Jeziorem Genewskim. Ekspozycja zaczyna się od historii barona Pierre’a de Coubertina, a kończy na kolekcji zniczy i medali ze wszystkich igrzysk. W salach pełnych rekwizytów i strojów mistrzów olimpijskich łatwo zrozumieć, dlaczego w mieście działa aż kilkadziesiąt światowych federacji sportowych. A kiedy po wyjściu z muzeum spojrzysz w dół na spokojne jezioro i w górę na strome uliczki, zobaczysz w pigułce to, co w alpejskich miastach Szwajcarii najbardziej pociąga – bliskość sportu, gór i wygodnego miejskiego życia w jednym miejscu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Dlaczego miasta w Alpach Szwajcarskich są tak popularne wśród podróżników?
Miasta i miasteczka w Alpach Szwajcarskich łączą w sobie wygodny dojazd koleją, dostęp do szlaków górskich i jezior oraz bardzo rozwiniętą infrastrukturę rekreacyjną. Można w nich zwiedzić stare miasto, zjeść fondue i ruszyć na rower po świetnie przygotowanej trasie. Szwajcarzy inwestują w jakość turystyki, promując podróżowanie w stylu „swisstainable”.
Które miasta są polecane na początek podróży w Alpy Szwajcarskie?
Zurych i położony nad kolejnym jeziorem Zug są idealnymi „bramami” do gór. Pozwalają złapać pierwszy kontakt z krajem, a jednocześnie po jednym lub dwóch dniach łatwo ruszyć stąd w stronę wyższych dolin.
Co warto zobaczyć podczas zwiedzania Zurychu?
W Zurychu warto zacząć od Szwajcarskiego Muzeum Narodowego. Stare Miasto z renesansowym ratuszem, kościołem Grossmünster i elegancką Bahnhofstrasse pozwala poczuć miejski rytm. Kilka minut później można być nad jeziorną plażą, na pomostach kąpielisk albo w kawiarniach z widokiem na wodę. Poleca się też szczyt Uetliberg z wieżą widokową.
Jaka jest najbardziej znana atrakcja Lucerny?
Największą atrakcją Lucerny jest słynny Most Kapliczny i Wieża Wodna – część dawnych fortyfikacji strzegących miasta od strony jeziora. Most jest uznawany za najstarszy kryty most drewniany w Europie i przecina rzekę Reuss po skosie.
Z czego słynie miasto Gruyères?
Gruyères słynie z niezwykle efektownego miasteczka zamkowego położonego na wzgórzu, otoczonego murami. W jego wnętrzu znajdują się dwa zamki, w tym Chateau St. Germain z galerią Hansa Rudolfa Gigera, twórcy postaci „obcego”. Ponadto, na dole w Pringy, działa słynna mleczarnia, gdzie powstaje ser gruyère, który można spróbować w formie fondue.
Dlaczego Lozanna jest nazywana „stolicą olimpijską”?
Lozanna jest dumnie określana jako stolica olimpijska ze względu na znajdujące się tam Muzeum Olimpijskie nad Jeziorem Genewskim. Ekspozycja muzeum zaczyna się od historii barona Pierre’a de Coubertina, a kończy na kolekcji zniczy i medali ze wszystkich igrzysk. W mieście działa też kilkadziesiąt światowych federacji sportowych.