Strona główna

/

Sport

/

Tutaj jesteś

Jak transportować narty? Praktyczne porady i bezpieczne metody

Jak transportować narty? Praktyczne porady i bezpieczne metody

Sport

Pakujesz samochód na wyjazd i zastanawiasz się, jak bezpiecznie ułożyć narty? W tym tekście znajdziesz sprawdzone sposoby na transport, który nie zniszczy sprzętu. Dowiesz się też, jak zmniejszyć ryzyko w razie nagłego hamowania lub kolizji.

Jak przygotować narty do transportu?

Bezpieczny transport zaczyna się jeszcze w garażu, zanim wyniesiesz narty do auta. Sprzęt, który jest mokry, brudny i luźno złożony, znacznie szybciej niszczy się w drodze i potrafi narobić szkód w samochodzie. Dobrze przygotowane ślizgi i wiązania są mniej podatne na korozję, a same narty zajmują mniej miejsca i łatwiej je ułożyć.

Czyszczenie i serwis

Po jeździe zawsze osusz narty i usuń błoto, lód oraz sól z parkingu. Wilgoć połączona z solą drogową przyspiesza rdzewienie elementów metalowych, dlatego przed dłuższą trasą warto przetrzeć sprzęt miękką szmatką. Jeśli widzisz głębsze rysy lub wykruszenia, dobrze jest wcześniej wykonać prosty serwis w serwisie narciarskim lub w domu, żeby uszkodzenia nie powiększyły się podczas transportu.

Przed sezonem i przed dłuższą wyprawą zadbaj też o smarowanie ślizgów. Warstwa smaru działa jak cienka bariera ochronna podczas przewożenia, zwłaszcza gdy planujesz narty na dachu. Czy zdarzyło ci się wyjmować z bagażnika narty pokryte zaschniętym błotem i solą? Jedno dokładne przygotowanie przed drogą pozwala tego uniknąć.

Ochrona ślizgów i wiązań

Narty przed transportem zawsze spinaj. Najwygodniej zrobić to przy pomocy ski-rzepy – dwóch lub trzech taśm zapinanych w okolicach dziobów, środka i piętek. Dzięki temu ślizgi nie ocierają się o siebie, a wiązania nie zahaczają o inne przedmioty. Tak spięty komplet znacznie łatwiej wsunąć do boxu dachowego albo ułożyć w bagażniku.

Kolejnym krokiem jest pokrowiec na narty. Dobrze dobrany model nie tylko chroni ślizgi przed zabrudzeniem, ale też osłania tapicerkę auta przed ostrymi krawędziami. Przy wyborze pokrowca zwróć uwagę na kilka elementów:

  • gruby, wytrzymały materiał, który nie przetrze się od krawędzi nart,
  • wzmocnione dno, szczególnie w miejscu wiązań,
  • paski kompresyjne, które ściskają narty wewnątrz pokrowca,
  • uchwyty lub pas na ramię ułatwiające przenoszenie sprzętu,
  • w modelach na dalekie wyjazdy – kółka, które odciążają plecy.

Im lepiej unieruchomisz narty w pokrowcu, tym mniejsze ryzyko uszkodzenia ślizgów i wiązań podczas gwałtownego hamowania.

Jak przewozić narty w samochodzie?

Przewożenie nart w samochodzie budzi najwięcej pytań, bo łączy wygodę z bezpieczeństwem ludzi w kabinie. Sprzęt zimowy w czasie kolizji potrafi zachować się jak długi, ciężki pocisk. W niektórych krajach przepisy wręcz zakazują przewozu nart luzem w kabinie, właśnie ze względu na ryzyko dla pasażerów. Z tego powodu, jeśli masz taką możliwość, znacznie lepszym wyborem jest dach.

W kabinie i bagażniku

Bywa jednak, że dach nie wchodzi w grę: brak relingów, krótka trasa, jeden zestaw nart. Wtedy można ułożyć sprzęt w kabinie lub częściowo w bagażniku. W wielu większych samochodach znajdziesz specjalny otwór w tylnej kanapie, przez który narty przechodzą z bagażnika do środka. Dzięki temu większość masy pozostaje w bagażniku, a dzioby nie wystają pomiędzy pasażerów. Przy dwóch osobach w aucie najwygodniej złożyć tylną kanapę i położyć narty po przekątnej, zawsze w pokrowcu.

Aby lepiej ustabilizować narty w kabinie i ograniczyć ich ruch podczas hamowania, warto zadbać o kilka prostych rozwiązań:

  • ułóż narty ślizgami do siebie, spięte ski-rzepami i wsunięte w pokrowiec,
  • oprzyj sprzęt o oparcie fotela pasażera lub tylnej kanapy, a nie o drzwi,
  • zabezpiecz pakunek pasem bezpieczeństwa albo dodatkowymi pasami transportowymi,
  • użyj miękkich rzeczy, jak kurtki czy koce, jako klinów ograniczających przesuwanie się nart,
  • unikaj sytuacji, w której końcówki nart znajdują się tuż przy głowach pasażerów.

Bezpieczeństwo pasażerów

Każda luzem leżąca rzecz w samochodzie w momencie zderzenia wielokrotnie zwiększa swoją siłę działania. Długie narty mogą przebić oparcie fotela albo wybić szybę, nawet przy kolizji przy stosunkowo niskiej prędkości. Policja podczas kontroli coraz częściej zwraca uwagę na sposób przewozu sprzętu, a ubezpieczyciel po wypadku może uznać, że naruszyłeś zasady bezpiecznego przewozu ładunku.

Czy warto ryzykować zdrowiem dla kilku minut oszczędności przy pakowaniu auta? Lepiej poświęcić chwilę, by dokładnie zamocować narty. Pokrowiec na narty, kilka pasów i rozsądne ułożenie sprzętu potrafią zdecydowanie zmniejszyć ryzyko poważnych obrażeń.

Narty w kabinie traktuj jak każdy inny ładunek – muszą być unieruchomione tak, aby w razie wypadku nie uderzyły w pasażerów.

Jak transportować narty na dachu?

Jeśli masz wybór, najlepiej postawić na transport nart na dachu. Kabina pozostaje wtedy wolna, a ryzyko dla pasażerów znacząco spada. Do dyspozycji są trzy główne rozwiązania: bagażnik dachowy typu box, uchwyty na relingi oraz bagażnik magnetyczny. Niezależnie od wariantu jedna zasada pozostaje ta sama – na otwartych uchwytach narty zawsze układa się dziobami do tyłu, piętką do przodu, żeby zmniejszyć opór powietrza i drgania.

Narty w boxie dachowym

Box dachowy (często nazywany „trumną”) to najwygodniejszy sposób przewożenia sprzętu. Chroni narty przed wodą, solą, brudem i wiatrem, a do środka bez problemu włożysz też kije, buty oraz część bagażu. Dobrze dobrany box nie pogarsza znacznie komfortu jazdy, choć zawsze zwiększy spalanie i wysokość auta. Model o większej długości pozwoli schować nawet długie narty zjazdowe bez konieczności ich przekrzywiania.

Podczas pakowania boxu postaraj się zachować prostą kolejność działań:

  1. zapinaj narty ski-rzepami i włóż je do pokrowca, aby ograniczyć tarcie ślizgów o siebie,
  2. układaj najpierw narty, a dopiero potem lżejsze akcesoria, jak kije czy kaski,
  3. cięższe elementy staraj się umieszczać bliżej środka dachu, nie przy samych końcach boxu,
  4. zawsze korzystaj z pasów znajdujących się w środku boxu, żeby unieruchomić bagaż,
  5. po pierwszych kilometrach postoju sprawdź, czy pokrywa boxu jest dobrze domknięta i czy nic się nie przesunęło.

Bagażniki na relingi i magnetyczne

Uchwyty na relingi montuje się na bocznych listwach dachu. To dobry wybór, gdy chcesz przewieźć kilka kompletów – do sześciu par nart albo cztery deski snowboardowe. Sprzęt leży wtedy „na wierzchu”, dlatego warto osłonić ślizgi i wiązania pokrowcem lub chociaż specjalnymi nakładkami. Narty zawsze układaj ślizgami do siebie, a dziobami do tyłu. Taki układ zmniejsza hałas i ryzyko odrywania nart przez podmuchy wiatru.

Bagażnik magnetyczny to rozwiązanie dla osób, które sporadycznie przewożą jedną lub dwie pary nart i nie mają relingów. Montuje się go bezpośrednio do metalowej części dachu. Przed każdą podróżą trzeba bardzo dokładnie oczyścić dach i podstawy bagażnika, żeby między magnes a lakier nie dostał się piasek. Producenci zwykle zalecają ograniczenie prędkości – często do około prędkość 130 km/h. Tego typu bagażnik sprawdza się głównie na krótsze trasy i spokojną jazdę, a po dotarciu na miejsce warto go od razu zdjąć.

Jaki bagażnik do nart wybrać?

Wybór systemu mocowania nart zależy od liczby kompletów, częstotliwości wyjazdów, budżetu oraz rodzaju dachu w twoim aucie. Inne potrzeby ma rodzina jeżdżąca co weekend w sezonie, a inne osoba, która raz w roku jedzie na urlop. Czy warto inwestować w duży box, jeśli wyciągasz narty z piwnicy raz na kilka lat? Dobrze jest zestawić podstawowe plusy i minusy poszczególnych rozwiązań.

Poniższe zestawienie pomoże porównać podstawowe rozwiązania:

Rodzaj Zalety Wady
Box dachowy pełna ochrona przed pogodą, dużo miejsca, możliwość przewozu innych bagaży wyższa cena, większa wysokość auta, konieczność montażu belek
Uchwyty na relingi niższy koszt, możliwość przewozu wielu par nart, prosty montaż sprzęt narażony na wodę i sól, potrzeba pokrowców, większy hałas
Bagażnik magnetyczny brak relingów potrzebnych do montażu, szybkie zakładanie i zdejmowanie ograniczona liczba nart, ograniczenie prędkości, ryzyko porysowania lakieru

Przy wyborze zawsze sprawdź w instrukcji samochodu, jaka jest maksymalna nośność dachu razem z bagażnikiem. Nie przekraczaj tej wartości, bo przeciążony dach może ulec uszkodzeniu, a belki lub box mogą się obluzować. Warto też dopasować długość boxu do długości nart, tak aby nie wystawały one z obu stron i nie utrudniały otwierania klapy bagażnika.

Jak przewozić narty w samolocie i pociągu?

Coraz więcej narciarzy lata samolotem do Austrii czy Włoch albo jedzie w Alpy pociągiem. Wtedy dach samochodu nie wchodzi w grę, a cała odpowiedzialność spada na pokrowiec i sposób zabezpieczenia środka transportu. Linie lotnicze traktują narty jako sprzęt sportowy, a przewoźnicy kolejowi i autokarowi często wyznaczają konkretne miejsca na długi bagaż.

Podróż samolotem

Przed zakupem biletu sprawdź w regulaminie przewoźnika, jak wygląda przewóz nart. Często trzeba wcześniej dodać do rezerwacji pakiet „sprzęt sportowy” i zapłacić osobną opłatę. Linia lotnicza zwykle określa maksymalną długość i wagę pokrowca, dlatego jeden długi pokrowiec rodzinny może okazać się lepszy niż kilka krótszych. Wiązania warto ustawić w pozycji transportowej, a dźwignie blokad ustawić tak, by nie wystawały.

Aby narty bezpiecznie dotarły do luku bagażowego i przeżyły przeładunek, warto zadbać o zawartość pokrowca w przemyślany sposób:

  • spięte narty owiń miękkimi ubraniami, które i tak zabierasz na wyjazd,
  • końcówki nart osłoń pianką, gąbką lub ręcznikiem, żeby nie przebiły materiału,
  • kije włóż po zewnętrznej stronie nart, z osłoniętymi grotami,
  • mniejsze akcesoria, jak gogle i kask, lepiej przewozić w bagażu podręcznym,
  • na zewnątrz pokrowca przyczep kartkę z imieniem, numerem telefonu i adresem hotelu.

Podróż pociągiem i autokarem

W pociągu najbezpieczniej przewozić narty w dedykowanych stojakach w wagonie lub w przestrzeni przy wejściu, jeśli taka jest wyznaczona. Sprzęt zawsze powinien być w pokrowcu i spięty, żeby nie ślizgał się po podłodze przy hamowaniu. Nie zostawiaj nart opartych skośnie w przejściu, bo pasażerowie mogą się o nie potknąć, a w razie szarpnięcia pociągu sprzęt spadnie na kogoś z dużą siłą.

W autokarze narty zwykle trafiają do dolnego luku bagażowego. Tam tym bardziej przydaje się solidny pokrowiec, który odgrodzi ślizgi od walizek innych pasażerów. Dobrą praktyką jest ułożenie nart przy bocznej ścianie luku, a cięższych walizek po przeciwnej stronie. Dzięki temu sprzęt nie będzie miażdżony przez inne bagaże podczas zakrętów. Po zakończonej podróży od razu wyjmij narty z pokrowca, wytrzyj i pozwól im wyschnąć w pokoju – taka prosta czynność przedłuży życie ślizgów i wiązań o wiele sezonów.

Narta, która dojeżdża na miejsce sucha, czysta i dobrze zabezpieczona, odwdzięczy się pewniejszą jazdą już w pierwszym zjeździe.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak przygotować narty do transportu?

Przed transportem należy osuszyć narty, usunąć błoto, lód i sól, a także przetrzeć je miękką szmatką. Warto też zadbać o smarowanie ślizgów. Narty zawsze trzeba spiąć ski-rzepami, a następnie włożyć do pokrowca, który chroni ślizgi i wiązania oraz tapicerkę auta.

Dlaczego przewożenie nart luzem w kabinie samochodu jest niebezpieczne?

Przewożenie nart luzem w kabinie samochodu jest niebezpieczne, ponieważ w czasie kolizji sprzęt zimowy potrafi zachować się jak długi, ciężki pocisk, wielokrotnie zwiększając swoją siłę działania. Może to prowadzić do poważnych obrażeń pasażerów, uszkodzenia oparcia fotela lub wybicia szyby.

Jak bezpiecznie ułożyć narty w kabinie samochodu, jeśli nie można ich przewieźć na dachu?

Jeśli dach nie wchodzi w grę, narty można ułożyć w kabinie lub częściowo w bagażniku. Należy ułożyć je ślizgami do siebie, spięte ski-rzepami i wsunięte w pokrowiec. Sprzęt powinien być oparty o oparcie fotela lub tylnej kanapy (nie o drzwi) i zabezpieczony pasem bezpieczeństwa lub dodatkowymi pasami transportowymi. Miękkie rzeczy, jak kurtki czy koce, mogą służyć jako kliny ograniczające przesuwanie się nart.

Jakie są główne różnice między boxem dachowym a uchwytami na relingi do transportu nart?

Głównymi zaletami boxu dachowego są pełna ochrona nart przed pogodą i oferuje dużo miejsca również na inne bagaże, ale jest droższy i zwiększa wysokość auta. Uchwyty na relingi są tańsze i pozwalają przewieźć wiele par nart, ale sprzęt jest narażony na wodę i sól, wymaga pokrowców i generuje większy hałas.

Jakie zasady należy stosować podczas pakowania nart do boxu dachowego?

Podczas pakowania boxu dachowego należy najpierw spiąć narty ski-rzepami i włożyć je do pokrowca. Następnie układać najpierw narty, a potem lżejsze akcesoria, jak kije czy kaski. Cięższe elementy umieszczać bliżej środka dachu. Zawsze korzystać z pasów w środku boxu, by unieruchomić bagaż, a po pierwszych kilometrach sprawdzić, czy pokrywa jest dobrze domknięta i nic się nie przesunęło.

Co warto zrobić, aby narty bezpiecznie dotarły do luku bagażowego samolotu?

Aby narty bezpiecznie dotarły do luku bagażowego samolotu, spięte narty należy owinąć miękkimi ubraniami, a końcówki osłonić pianką, gąbką lub ręcznikiem. Kije powinno się włożyć po zewnętrznej stronie nart, z osłoniętymi grotami. Na zewnątrz pokrowca warto przyczepić kartkę z imieniem, numerem telefonu i adresem hotelu. Wiązania warto ustawić w pozycji transportowej, a dźwignie blokad ustawić tak, by nie wystawały.

Redakcja nartywalpach.pl

Zespół redakcyjny nartywalpach.pl z pasją łączy miłość do sportu i turystyki. Dzielimy się wiedzą i doświadczeniem, aby przybliżyć Wam świat narciarstwa i górskich wypraw w prosty, zrozumiały sposób. Razem odkrywamy piękno aktywnego wypoczynku!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?